FANDOM


Concept-4-tavern

    Karczma, ulokowana niemalże na obrzeżach miasta, na pierwszy rzut oka nie wyglądała na obszerną, dlatego też jej wnętrze Cię zaskoczyło. Sala główna była duża i mimo niskiego sufitu wyglądała na przestronną. Panował w niej półmrok, przetkany oparami opium. Przy drewnianych stołach i ławach siedzieli opowiadający o swoich przygodach rycerze i szlachcice. Między stołami krzątał się i usługiwał gościom ubrany w płowy fartuch karczmarz.

     Niemal na końcu sali znajdował się długi, rzeźbiony i starannie wypolerowany kontuar, za którym stała piękna, rudowłosa kobieta - Mirabella. Polewała trunki siedzącym przy ladzie, ci zaś robili wszystko, by zwrócić ku sobie uwagę tej zjawiskowej kobiety. Kilka kroków za kontuarem znajdowały się drzwi, w których od czasu do czasu znikał gospodarz, by po chwili wrócić to z pętami kiełbasy, to z parującym talerzem zupy, to znów z porządną porcją gulaszu.

     Drewniana podłoga pod naciskiem stóp wydawała miłe dla ucha skrzypienie. Ławy i dłuższe stoły ustawiono pod ścianami. Dwa mniejsze kwadratowe stoliki postawiono na wolnej przestrzeni - jeden nieopodal schodów, drugi obok. Na oparciach krzeseł ułożono baranie skóry. Na środku ściany południowej wybudowano ze starannie ociosanych kamieni kunsztowny, duży kominek, przed którym ustawiono pięć nieco wypłowiałych foteli. Ogień w kominku buchał bez przerwy, przyjemnie ogrzewając i oświetlając salę; karczmarz dbał o wygodę i nastrój w swoim lokalu. Ściany pobielono wapnem i, zapewne dzięki datkom łowców, przyozdobiono przeróżnymi trofeami. Najokazalsze trofeum - czaszka smoka górskiego z rozwartą szczęką - wisiało nad kominkiem w towarzystwie niedźwiedzich skór. Co kawałek ze ściany wyrastały żeliwne kandelabry, utrzymujące po trzy lub dwie świece.

     W budynku karczmy były również pokoje gościnne do wynajęcia; wygodne i przestronne dla zamożniejszych i skromne dla mniej wymagających. Pewną alternatywą noclegu - zdecydowanie najtańszą - była przylegająca do karczmy stajnia, przeznaczona dla wierzchowców klienteli.